DSC_0463

Menu 10-miesięcznego dziecka.

Co powinien jeść niemowlak, który nie wiadomo kiedy skończył 10 miesięcy? Nie wiem. Tabelki tabelkami. Napiszę Wam co ze smakiem zajada Budzik. Tak, tak, dobrze widzicie – nie dość, że je, to jeszcze robi to ze smakiem. Ten mój były niejadek…

Cyc, cyc, rano i wieczorem.
Cyc, cyc, w piątek i we wtorek.

1. Godzina 7:00-8:00. Cyc na pierwsze śniadanie. To podstawa. Może powinnam napisać: mleko z cyca? Zwał jak zwał, wiadomo o co chodzi. Potem jeszcze chwila drzemki do 8:30-9:00.

2. Około godziny 10:00 drugie śniadanie. To od niedawna kasza manna błyskawiczna z owocem. Najczęściej bananem. Brzoskwinia uczula, jabłko będzie później. Testowaliśmy też grzanki (zwykłe, z masłem), które młodemu nie smakowały. Uwielbia za to tosty francuskie na słodko. Wcale mu się nie dziwię. Ile tej kaszki? 15 minut karmienia. Ostatnio to jest mój przelicznik :) jakże inny od czasu, kiedy Budzik miał miesiąc i potrzebował 6h żeby się najeść. Na jakieś 15 minut!

DSC_0463

3. 11:oo-12:00 to czas na trzecie śniadanie….cyc zagryzany jabłkiem, sucharkiem, czym bądź. Właśnie testowaliśmy ciasteczka orkiszowe Babydream i nie zdały egzaminu. Są za twarde żeby je przegryźć, nie da się ich rozmemłać w buzi i lądują, wyplute, na podłodze.

4. Drzemka skutecznie pobudza apetyt i po przebudzeniu pora obiadowa. Wypada około godziny 14:00-15:00 bo podczas spania w obiegu oczywiście cyc. Nie ukrywam, że z racji tego, iż mój młodzieniec zjada na obiad stosunkowo niewiele czyli ok. 100 gram, je naprzemiennie pół gotowego słoiczka lub BLW (np. ziemniak, brokuł, marchewka i trochę mięska albo żółtko jajka – całe). Niezależnie od tego, podjada też mój obiad :) nie mam nic przeciwko, bo nie używamy dużo soli, a przyprawy jedynie te naturalne.

Porcja obiadowa z miesiąca na miesiąc rośnie. Dodatkowo, przy karmieniu nie muszę już dziecka zabawiać i używam dorosłej łyżeczki.

Może mi ktoś powie, że słoiki to złooooo. Trudno. Jeśli mam eko warzywa, własne weki – podaję. Brokuła, ziemniaki ze sklepu też. I nawet mięso. Jeśli zaś w lodówce hula wiatr, a lód z niej mogłabym sprzedawać, podaję słoik. Dokładnie czytam składy. Unikam białka jaja, nabiału, selera i ryb (wszystko mniej lub bardziej uczula). Najczęściej kupujemy słoiczki Hipp lub Gerber. Mają najlepszy skład i smakują młodemu. Nawet ja uważam je za jadalne.

DSC_0483

DSC_0484

5. Po porządnym obiedzie trzeba popić, więc wiadomo – cyc.

6. Podwieczorek (16:00-17:00) to jabłko na 1000 sposobów. Jabłko surowe, jabłko pieczone, jabłko z ryżem i cynamonem, jabłko, jabłko, jabłko….z bananem, z morelą, z wiśniami, z jagodami, z malinami…..naprawdę na 1000 sposobów :).

DSC_0473

7. Jabłko i mleko to chyba nie jest najszczęśliwsze połączenie, ale Budzikowi to nie przeszkadza. Cyc musi być.

8. Kolacja o godzinie 19:00-20:00 to już od kilku miesięcy kaszka Nestle 8 zbóż lub 5 zbóż z lipą. 160 ml na wodzie. Niemal zawsze wypite do cna. A później? Nic nowego. Cyc.

***

Niech nie zmylą Was te pory posiłków. Wszystko reguluje pobudka i południowa drzemka. Jest tylko jedna, co nieco ułatwia sprawę. Są dni lepsze i gorsze. Bywają takie, kiedy tylko mleko jest tolerowane – najczęściej przy ząbkowaniu. To niesamowite, jak dziecko poznaje świat smaków. Przy ogórku kiszonym się krzywił, ale zjadł ze smakiem. Zastanawiam się co jeszcze mu podać? Co dajecie swoim dzieciom, co nie jest rozdrobnioną papką pozbawioną smaku? Może macie jakiś ciekawy przepis? Budzik czeka!

  • Mo Bloguje Blog Mobloguje.pl

    Ja uważam, że słoiki to zło, ale… sama od czasu do czasu też je podaję Pulpetowi. Jedne lubi bardzo (ma wtedy w oczach ekstazę), inne mniej (zawartość słoika ląduje na mnie), ale jak mi się spieszy, albo mi się nie chce nic gotować, to też idę na łatwiznę.

    Ja nie mogę sobie wyrobić porządnego rozkładu posiłków Pulpetowych. Staram się żeby regularne były chociaż śniadanie i obiad, ale on ostatnio wydziwia z jedzeniem (tzn. odmawia jedzenia z piersi albo nie chce jeść przez 6 czy 8h)… Nawet ja się przełamałam i jem o regularnych porach, no ale dzieci się rządzą swoimi prawami a zmuszać to też nie ma co.

    • http://kuku-mamuniu.pl/ Kuku-Mamuniu

      U nas słoiki z obiadkami nie przechodzą. Mama za dobrze gotuje ;) (tak sobie tłumaczę, bo gotować – zdrowo – dopiero się uczę). A tak serio – przyzwyczaił się do innego jedzenia i po prostu nie chce.

      Za to deserki serwujemy na potęgę, nie mam siły kilka razy dziennie ucierać jabłuszek. Chociaż ostatnio daję już pokrojone owoce, więc pewnie i z tych papek zrezygnujemy.

      • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

        Tak to sobie tłumacz :). Nie gotowałam przez jakiś czas, kiedy mały dzióbał tyle, co ptaszek. Takiej ilości się nie dało ugotować, a więcej było ryzykiem bo królikiem i kaczką szczerze gardzi. Teraz to co innego.

        Deserków z kolei w ogóle nie kupuję :).

        • http://kuku-mamuniu.pl/ Kuku-Mamuniu

          Deserki czyli owoce ze słoiczka.

          Ja dużo mrożę. Młody przejął niemal całą zamrażarkę. Na jednej półce pulpety (pakowane po jednym, bo też więcej nie zje), na drugiej zupki. Kasza i warzywa na bieżąco.

          Żeby była jasność – nie mam nic do słoiczków. Po prostu lubię dla mojego gotować, to sama przyjemność, jak daję mu coś nowego, a w zamian słyszę: „Mmmmm…” i widzę szeroko otwartą buzię po jeszcze… I jeszcze ;).

          • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

            Ostatnio kupiłam jabłko,banan i jogurt babydream, polecam!

            TB ma polecenie kupić dzisiaj kaszę i od jutra startuję. Też lubię gotować, najchętniej dla całej rodziny to samo. Jednak w momencie, kiedy NAGLE (bo to zawsze dzieje się nagle hehe) z lodówki wszystko znika to na swojej zakutej wsi nie mogę nic kupić i zostaje mi słoik.

            Buraczki jeszcze polecam, słodkie i zdrowe. Budzik kocha :). A do tej kaszy jakie warzywa oprócz marchewki i brokuła?

            • http://kuku-mamuniu.pl/ Kuku-Mamuniu

              Korzeń pietruszki, groszek, kalafior, brukselka – oczywiście nie wszystko na raz, wymiennie. U nas z warzyw tylko dynia jeszcze nigdy nie została zaakceptowana.

              Aha, u nas jeszcze szparagi albo papka ze szpinaku do mięsa. Mam zamiar zacząć robić koktajle ze szpinakiem, bananem, mlekiem (podobno pycha), ale to wiesz z jakiego powodu ;).

              • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

                Szpinak młody lubi, kalafiora też i dynię ale jak zrobię zupę (wrzucę przepis). Brukselki nawet nie dawałam bo nie cierpię, chyba muszę się przełamać hehe.

    • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

      Budzik nie lubi jeść BLW za bardzo, chociaż trenujemy. Chleb – owszem, ale już obiad woli jeść łyżeczką. Ja nie mam nic do słoików, chociaż preferuję własną kuchnię ;).

  • http://kuku-mamuniu.pl/ Kuku-Mamuniu

    Aha, przypomniało mi się – fajną alternatywą dla kaszek (mojemu już się znudziły) są zupki mleczne – mleko + namoczony w nim chleb (może być zwykły, wtedy robi się papka lub orkiszowy – nasz ulubiony, nadal pozostaje twardszy i fajnie smakuje).

    No ale mój syn jest największym fanem pieczywa, jaki po ziemi stąpa. Sucha buła rulezzz.

    • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

      Alternatywa fajna, ale jak młody będzie mógł szamać mleko. Może ktoś skorzysta. Na swoim nie będzie mi się chciało robić.

      U nas tak samo: chleb, suchary, bułka, suchary, chleb, pisałam już o sucharach?

  • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

    A te parówki to jakiś skład mają akceptowalny? Jeszcze takich nie znalazłam. Kanapka z wędliną pokrojona w kostkę? Budzik wszystko rozrzuca :D i nie wiem jak podawać.

    • http://kuku-mamuniu.pl/ Kuku-Mamuniu

      Tradycyjne Jadło ma świetne parówki. Ale jeszcze nie podawałam, jak będzie starszy – na pewno. W ogóle polecam ich wędliny, drooogie, ale warto (99% mięsa naprawdę najlepszej jakości + 1% zioła i przyprawy) – w dużym mieście nie ma innego wyjścia. Jeszcze Krakus ma taką zdrową szynkę bez chemii (szwagier stworzył skład, więc ufam), ale nie pamiętam nazwy.

      Ja podaję normalnie – ręką do buzi. Potem sam dopycha. Ulubione amu :).

    • Jus Tyna

      No tak bo parowki z piersi kurczaka.zawieraja 92% miesa a cielece ponad 60% tescioeie kupuja nam je e hurtowni gdy jada po towar do swojego sklepu.no a co do kanapek to ja karmie malego ale widze ze jak.je np chrupki czy biszkopt to daje rade sam.bez wiekszego balaganu.zupy robie rozne rosol pomidorowa brokulowa kalafiorowa barszczyk krupnik ryzanka no ale znudzily mu sie te zupy pluje nimi….zeby tego uniknac kupilam inny makaron np.uzywam kasz ryzu do zupek.ale odezwala sie miesna czesc mateusza.pulpety indycze robie do tego jakies warzywo ugotowane w calosci miesko duszone drobiowe ziemniaczki suroweczka czy kotlecik.chcialabym wprowadzic rybe ale tu wiem z tego co tesciowa podpowiadala ze najlepiej byloby rybke zmielic by uniknac osci….ktore jednak czasem sie zdarzaja nawet w filecie.dzis jemy nalesnika na podwieczorek np.

  • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

    Oo, będę korzystać,dzięki. Sama wypisałam tylko przykłady, ale napiszę jeszcze osobnego posta o naszych obiadach.

    • http://kuku-mamuniu.pl/ Kuku-Mamuniu

      Będę miała jeszcze przepis na jajecznicę na parze, ale to jak młody zacznie szamać całe jajka :).

      • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

        Próba ze zjedzonym przeze mnie białkiem zaliczone, niedługo będę testować na młodym.

  • Wronkowa mama

    No to w sumie podobnie, choć widzę, że u was bardziej kreatywnie :)
    kaszka manna wygląda przeapetycznie na zdjęciu, sama bym wciągnęła!
    I obiadki ze słoiczków też lubimy – Wronek i ja. Ostatnio moim hitem jest spaghetti z kurczakiem, pycha! :)

    • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

      Uf, myślałam że jestem jakimś freakiem! Kurczaka unikam, coś nie mogę zaufać w tej kwestii. Za to białą kiełbasą poczęstowałam ;).

      • Wronkowa mama

        ale ja mówię o spaghetti ze słoiczka Gerbera :D Wronkowi smakuje, ale mi jeszcze bardziej ;)

        • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

          Tak, rozumiem :) w słoikach też unikam. Królik, indyk, wieprzowina, jagnięcina i wołowina (dzisiaj pierwszy raz bo wcześniej nie mógł).

  • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

    Zachęcać, nie zmuszać. Nic mądrzejszego nie wymyślę :D.

    Masz może pomysł jak przekonać dziecko do wody? Młody prawie wcale nie pije, tylko mleko! 20-30ml, raz zdarzyło się 70 ml i to był wielki sukces. Próbowałam już różnych butelek, smoczków, niekapków. Z łyżeczki się krztusi.

    • http://dolnyslaskdlauli.blogspot.com/ Monika

      Ucz z kubeczka, ale może być też tak, że on się wystarczająco napije mlekiem. Latem pewnie będzie chętniej pił wodę.

  • http://dolnyslaskdlauli.blogspot.com/ Monika

    Czy ja dobrze widzę, że nie podajesz Budzikowi ryb? Dlaczego?

    • http://www.boodzik.pl/ Boodzik

      Pisząc ‚mięso’ miałam też na myśli mięso ryb, totylko przykładowy obiad :) dlatego nie wymieniałam wszystkiego, natomiast ryb od jakiegoś czasu unikam bo szukamy alergenu. Jest nim prawdopodobnie seler, ale nie wykluczam ryby. Budzik bardzo lubi łososia, flądrę i tołpygę więc szkoda by było.

  • Monika

    Polecam tę książkę http://www.gandalf.com.pl/b/100-najlepszych-przepisow-na-dania-dla/
    Przepisy takie, że dla całej rodziny można ugotować;)

  • Ania

    Nasza Magda najbardziej domaga sie naszego jedzenia, a że poza mlekiem niewiele ją uczula, to smakuje nasze potrawy. Ma zaledwie 1,5 zęba ale jest w stanie rozmemłać twarde zbożowe ciastko czy brzeg pizzy.
    Jedzenie całe szczęście jest w miarę regularne, począwszy od 9 rano, co 3h, 5 razy dziennie, więc dzień mozna sobie zaplanować.
    Magda jest moim drugim dzieckiem i ja sobie cenię słoiki. Wiadomo, tak na dobrą sprawę nie wiemy co w nich jest, na ile to co piszą jest prawdą. Z drugiej strony, kiedy kupujemy marchew w hipermarkecie, czy wiemy na czym jest pędzona. A do swojej czy „babcinej” marchewki nie zqwsze jest dostęp.
    Kiedyś nasza pediatra poradzila mi, zebym niespełna rocznemu dziecku zrobiła kisiel z biszkoptem. Mówię, ale jak to? Przecież konserwanty? A ona, że nie jestem w stanie uchronić przed tym dziecka.
    Dzieciom też smakuje rozmemłany w soku biszkopt/suchar z jablkiem :)

  • dorkota

    U nas wrócił apetyt jak wyrosły dolne ząbki. Gotowałem te zupki, obierałam, myłam, kroiłam, miksowałam, do słoiczków nakładałam, z mięskiem, rybką, jajkiem, a Młody potrafił 2-3 łyżeczki zjeść. Reszta do kosza :/ A teraz czasem i słoiczek to za mało :D

  • Agatka Ka

    Jeśli dziecko nie ma alergizuje na jedzenie, to smialo w tym wieku można podawac praktycznie wszystko – oczywiście nie smażone, bez ostrych przypraw. Mój synek ma skaze bialkowa, wiec niestety oferta dla niego jest o wiele mniej urozmaicona, ale i tak każdego dnia tyg już dostaje co innego. Dzien zaczynamy od zwyklej, cieplej przegotowanej wody, kaszki dla alergikow bez mleka. A reszta dnia to obiadek, desrek, czasem kolcja, kaszka z mleczkiem na dobranoc i dużo plynow w ciągu dnia, szczególnie wody, pieczywko ryzowe, ciasteczka.

    • http://www.boodzik.pl/ Anna Bartnik

      U nas atopowe zapalenie skóry, do 6 miesiąca był koszmar – karmiłam i jadłam bardzo niewiele (co pozytywnie odbiło się na figurze). Generalnie dopiero teraz (16 miesięcy) mój syn może odkrywać całą paletę smaków bez większych problemów za to z ogromnym zainteresowaniem :).

      Ponieważ dalej obchodzimy się bez mleka krowiego, kaszki zaczęłam od jakiegoś czasu podawać na mleku roślinnym – ryżowym albo owsianym, polecam.

  • Paulina Ostrowska

    Hahaha! U Nas tak samo! Cyc, cyc, cyc…. Niedługo napiszę notkę na temat menu mojego synka. A z przepisów mogę polecić zupkę pomidorową, dyniową lub spaghetti. Chyba dodam nową stronę na blogu. Zapraszam na http://www.magicznedwiekreski.blogspot.com

  • http://www.boodzik.pl/ Anna Bartnik

    Mój 1,5 roczniak obecnie jest największym cycojadem świata, ale powoli to zmieniamy bo ja owszem chciałam karmić do 2 roku życia ale raz, góra dwa razy dziennie a tymczasem…..eh…

  • paula

    lekarz mówi ze kaszka na wodzie nie ma sensu – jest totalnie bezwartosciowa i jednak tucząca

    • http://www.boodzik.pl/ Anna Bartnik

      Wynikałoby z tego, że wartość kaszy daje tylko mleko ;) a poza tym, że na mleku jest mniej tucząca. Śmiem wątpić. Alergicy jedzą na wodzie w przeważającej większości.